Artykuły

Reakcje po rundkach EFT

autor:

Reakcje po rundkach EFT

Na spotkaniu online „Spokój na co dzień – siła EFT i Mindfulness” wykonaliśmy proste i bardzo ogólne ćwiczenie z wykorzystaniem EFT. Celem była prezentacja samej metody oraz uzyskanie rozluźnienia. Była to gotowa rundka, którą wspólnie wykonywaliśmy, ale jednak każdy indywidualnie 😉

Co się dzieje?

Na tym spotkaniu nie było możliwości ani czasu, aby omówić dokładniej, co może się z nami dziać po ćwiczeniu, a pojawiły się własne spostrzeżenia oraz pytania.

Może na początek uściślijmy nieco terminologię: rundką będę nazywać opukiwanie wszystkich punktów w EFT (od karate po czubek głowy) i może to być jedno lub kilka takich okrążeń.

Upraszczając procedura EFT wygląda tak, że przystępując do ćwiczenia ustalamy problem, z którym chcemy pracować oraz jego poziom, układamy tzw. ustawienie i przypominacze, wykonujemy rundki, obserwujemy co się dzieje w trakcie, na koniec ponownie oceniamy problem. Sama procedura jest dość prosta, warto znać też kilka zasad, od których zależy czy będzie skuteczna w poszczególnych przypadkach. Nie wnikając w to teraz, omówmy natomiast jakich reakcji możemy się spodziewać w trakcie i po takim ćwiczeniu.

Dla zobrazowania załóżmy, że pracujemy nad aktualnym przykładowym problemem pt.„jak ja nie lubię poniedziałków i nie mogę się zmusić / zabrać do pracy” 😉 Oceniamy, że jest to teraz problem na poziomie 7 (w skali 0-10), czyli dość mocno nam się nie chce. Układamy ustawienie np. „Mimo, że tak bardzo nie mogę się zabrać do pracy, to..”, wykonujemy kilka rundek „tak bardzo mi się nie chce, nie mogę się zabrać do tej pracy,” itd.

Cenne informacje

I już w trakcie samego opukiwania lub później, oceniając po rudzie, możemy obserwować u siebie różne reakcje na różnych poziomach: emocji, myśli, w ciele, obrazów-skojarzeń-wspomnień. Te reakcje mogą maleć (np. już mniej mi się nie chce, teraz to poziom 4), rosnąć (np. jeszcze bardziej nie mogę się zmusić do pracy, poziom 9), pozostać na tym samym poziomie (poziom 7), zmieniać się (np. teraz zaczęliśmy odczuwać jakiś lęk), lub dołączają się nowe elementy (np. skojarzenie z konkretną sytuacją z przeszłości, uczucie gorąca w policzkach czy myśl, że do niczego się nie nadajemy). Wszystko to jest dla nas cenna informacja. Dodatkowo doskonale przydaje się uważność na te sygnały, aby je wyłapać.

I znowu trochę upraszczając, to, że problem maleje czy emocja opada to znak, że energia w nas się reguluje, wraca do równowagi i zaburzenie energetyczne znika. Naszym celem jest by dojść do poziomu 0 i czasami trzeba będzie wykonać kilka dodatkowych rundek na ten sam problem. Inne pozytywne reakcje to: poczucie całkowitego uwolnienia, spokój,  trudność w przypomnieniu sobie co było problemem, obojętność emocjonalna na ten problem, śmiech, pozytywne myśli, rozluźnienie w ciele, ochota na seks.

Jeżeli zaobserwowaliśmy inne reakcje to dla nas znak, że trzeba się tym dalej zająć. Jeśli emocje się nasilają to znaczy, że jesteśmy na właściwej ścieżce. Emocje często wychodzą po latach tłumienia, szczególnie na początku pracy z EFT. Mogą też ujawnić się w innych emocjach, w reakcjach ciała, w skojarzeniu z konkretnymi innymi sytuacjami czy w postaci oporu. Nie zostawiajmy tego tak, jak się ujawnia, nie przerywajmy rozpoczętego procesu. Jeśli akurat nie mamy czasu, zapiszmy to co się ujawniło i zajmijmy się tym później. Dokończmy to, co zaczęliśmy, zróbmy kilka dodatkowych rundek na to samo, aż zejdziemy do 0. Jeżeli jakaś emocja czy wydarzenie przykryło wyjściowy problem, zróbmy nową rundkę na to co wyszło, a potem sprawdźmy czy jeszcze ten początkowy jest na jakimś poziomie.

Na początku pracy z EFT warto ćwiczyć na różnych aktualnych i dość prostych zdarzeniach np. boli mnie głowa, szef na mnie nakrzyczał i ściska mnie teraz żołądek, klient był niemiły i teraz czuję poirytowanie, boję się tej rozmowy telefonicznej, dzieci znowu zostawiły po śniadaniu bałagan i jest mi smutno, itd.

Poobserwujmy siebie, zaprzyjaźnijmy się w pewien sposób z emocjami i reakcjami, nawet tymi negatywnymi. Nie musimy wszystkich akceptować, ale dajmy sobie czas na poznanie siebie. Uważność w tym względzie będzie dodatkową pomocą 🙂